Śląsk Wrocław przełamuje niemoc i notuje zwycięstwo w PKO BP Ekstraklasie. Dolnośląski zespół wygrywa z Pogonią Szczecin, która coraz bardziej oddala się od fotela lidera ligi.
Matus Putnocky bez czystego konta. (fot. 400mm.pl)
Początek meczu nie wykazywał żadnych problemów Pogoni, która już od 11. minuty prowadziła. Po dośrodkowaniu z bocznej strefy boiska Jakub Bartkowski uderzeniem głową skierował futbolówkę do siatki. Drużyna ze Szczecina przez całą, pierwszą połowę przeważała i miała kilka dobrych akcji, aby podwyższyć prowadzenie.
Na kilka minut przed przerwą w drużynie wicelidera zabrakło koncentracji i Erik Exposito w 44. minucie skierował piłkę do siatki. Duży błąd w tej sytuacji popełnił Dante Stipica, który wyszedł z bramki nie mógł sparować uderzenia gracza Śląska. Hiszpanowi było mało i dwie minuty później 24-latek po raz kolejny trafił do siatki i tuż przed zakończeniem pierwszej części spotkania dał prowadzenie swojej ekipie.
W drugiej połowie znów przeważali gracze Pogoni, którzy byli więcej czasu gry przy piłce i mieli sporo akcji w ofensywie, jednak nie przełożyło się to jakość oraz skuteczne wykończenie. Żadnej z drużyn nie udało się w drugiej odsłonie meczu we Wrocławiu trafić do siatki, dzięki czemu Śląsk zgarnia komplet punktów.
Niemoc Pogoni trwa, przez co wzrasta różnica punktowa pomiędzy Portowcami a Legią na szczycie tabeli. To już trzeci mecz z rzędu szczecinian, w którym tracą punkty i aktualna strata do liderującej Legii to cztery punkty. Śląsk po dwóch porażkach i dwóch remisach zapisuje trzy punkty, dzięki czemu wskakuje na piąte miejsce w klasyfikacji.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.