Posada Slavena Bilicia wisi na włosku. Jak wynika z informacji angielskich mediów, menedżer West Hamu United znajduje się pod sporą presją i niewykluczone, że już niedługo straci pracę.
Czarne chmury zbierają się na głową Slavena Bilicia
Prowadzony przez Chorwata zespół spisuje się w obecnym sezonie bardzo słabo. Popularne Młoty w sześciu ligowych kolejkach zwyciężyły zaledwie raz i doznały aż pięciu porażek, co plasuje je na trzecim od końca miejscu w Premier League. Jakby tego było mało, West Ham nie zdołał awansować do fazy grupowej Ligi Europy, kompromitując się w starciu z rumuńską Astrą Giurgiu.
We wschodnim Londynie wyobrażali sobie trwająca kampanię zgoła inaczej, tym bardziej, że drużyna została w lecie wzmocniona za spore pieniądze i przeniosła się na nowy obiekt, który może pomieścić znaczenie więcej kibiców. Ci stawiają się co prawda tłumnie na Stadionie Olimpijskim, ale jak na razie muszą przełykać jedną gorzką pigułkę za drugą.
W ostatniej kolejce ligowej West Ham przegrał na swoim terenie z Southampton (0:3) i zdaniem wielu, to już praktycznie przesądziło o przyszłości Bilicia. Inne media donoszą z kolei, że Chorwat dostanie jeszcze jedną – ostatnią już – szansę i poprowadzi zespół w ligowym meczu z Middlesbrough. Jeśli Młoty zawiodą po raz kolejny, to po przerwie na spotkania reprezentacji narodowych londyńczyków poprowadzi już inny fachowiec.
Wśród potencjalnych następców Bilicia wymienia się takich trenerów jak Steve McClaren, Gus Poyet, Harry Redknapp, Michael Laudrup czy Andre Villas-Boas.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.