Harry Kane skompletował dublet, dzięki któremu znów prowadzi w wyścigu o miano najlepszego strzelca bieżącego sezonu Premier League. Tottenham nie zdołał jednak pokonać Newcastle United.
Harry Kane przewodzi w klasyfikacji najlepszych strzelców Premier League. (fot. Reuters)
Ostatni etap sezonu angielskiej ekstraklasy obfituje w zacięte rywalizacje. Po tytuł mistrzowski sięgnie Manchester City – to już niemal pewne. Wciąż nie wiadomo jednak, kto wystąpi w fazie grupowej Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Wciąż nie jest pewne, kto opuści elitę i spadnie do Championship. Wciąż nie sposób wytypować, kto zdobędzie Złotego Buta.
Głównych kandydatów do miana najlepszego strzelca jest dwóch. Za ich plecami czai się wprawdzie Bruno Fernandes, którego nie sposób skreślić, lecz zmagania rozstrzygną się najprawdopodobniej między Harrym Kanem a Mohamedem Salahem. Egipcjanin trafił wczoraj w spotkaniu Arsenalu z Liverpoolem, dzięki czemu wysunął się na prowadzenie. Na jego dorobek składa się 18 goli. Jego angielski rywal nie pozostał jednak dłużny. Po meczu Newcastle United z Tottenhamem to znów on jest numerem jeden.
Na St. James’ Park napastnik Kogutów skompletował dublet. Najpierw wykorzystał nieporozumienie między obrońcą a bramkarzem Srok, a następnie popisał się precyzyjnym finiszem po otrzymaniu podania od Tanguya Ndombele. W sumie Kane zdobył w tym sezonie ligowym już 19 bramek.
Dziś 27-latek zapisał się na kartach historii Premier League. Strzelił bowiem swojego 84. gola w starciu wyjazdowym. Żaden gracz w dziejach angielskiej ekstraklasy nie może pochwalić się lepszym wynikiem w barwach jednego klubu.
84 – In just 120 appearances away from home, Harry Kane has scored 84 @premierleague goals – the most by a player on the road for a single club in the competition’s history. Icon. #NEWTOTpic.twitter.com/kf9bxB4U32
Rezultat potyczki Newcastle z Tottenhamem otworzył jednak nie Kane, a Joelinton. W 28. minucie Brazylijczyk wykorzystał zagranie Seana Longstaffa. Akcję napędziło złe wyprowadzenie futbolówki przez Davinsona Sancheza. Wcześniej do siatki mógł trafić Dwight Gayle, lecz podwójną interwencją popisał się Hugo Lloris.
W drugiej połowie gospodarze zmarnowali kilka sytuacji bramkowych, lecz finalnie dopięli swego. W 86. minucie na listę strzelców wpisał się Joe Willock. Anglik zapewnił tym samym Srokom remis, który gwarantuje im trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Tottenham był bliski awansu na czwarte miejsce w tabeli, lecz ostatecznie musi zadowolić się lokatą numer pięć.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.