Piątkowy Przegląd Sportowy publikuje obszerny wywiad z byłym selekcjonerem polskiej kadry, Franciszkiem Smudą. Franz uważa, że wynik osiągnięty przez polską reprezentację na Euro 2012 był niezły. Trener zdradza również, że przeprosił go Robert Lewandowski po tym, jak zdecydował się skrytykować po turnieju swojego przełożonego.
Smuda uważa, że wynik osiągnięty na Euro nie był porażką. Trener nie może jednak zrozumieć zachowania piłkarskiego środowiska, szczególnie jego kolegów po fachu, którzy zdecydowali się na krytykę kadry po zakończeniu turnieju.
– Nie chcę należeć do kłębowiska żmij, w którym jeden trener życzy po cichu drugiemu, by ten się wywalił na pierwszym zakręcie. Każdą krytykę jestem w stanie znieść, lecz nie taką, że ktoś znienacka wali sztachetą w tył głowy. Jak Andrzej Iwan, mój bardzo dobry kolega z Krakowa. Nie byłem w stanie tego zrozumieć, ale wnioski wyciągnąłem – mówi Smuda.
Popularny Franz zdradził również, że po Euro przeprosił go Robert Lewandowski. – Robert zadzwonił do mnie i przeprosił. Powiedział, że nie autoryzował swoich słów. Nie mam z Robertem problemu. To młody chłopak, ma prawo popełnić błąd, przejęzyczyć się. Może ktoś go podpuścił? – zastanawia się były selekcjoner polskiej reprezentacji. Ciekawa sprawa, bo Lewandowski wypowiadał te słowa podczas konferencji prasowej w obecności swojego menedżera oraz kilkudziesięciu dziennikarzy z najróżniejszych redakcji…
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.