Franciszek Smuda był obecny na piątkowym spotkaniu Ruchu Chorzów ze Śląskiem Wrocław. Lubię przyjeżdżać do Chorzowa, bardzo dobrze się tutaj czuję – mówił selekcjoner polskiej reprezentacji. Oprócz pochwał w kierunku obu zespołów za dyscyplinę taktyczną wyróżnił szczególnie jednego zawodnika – Igora Lewczuka. Prawy obrońca Niebieskich bardzo często podłączał się do akcji ofensywnych i stwarzał zagrożenie pod bramką rywali nie zapominając jednocześnie o zabezpieczaniu dostępu do własnej. Jego gra bardzo spodobała się Smudzie. W obliczu problemów związanych z osobą Łukasza Piszczka, wydaje się, że w reprezentacji na pozycji prawego obrońcy ma szansę zadebiutować nowy zawodnik. Igor Lewczuk jest w tym momencie najpoważniejszym kandydatem. O tym czy selekcjoner da mu szansę już przy najbliższych powołaniach przekonamy się wkrótce.
Igor Lewczuk ma 26 lat, wcześniej występował w Zniczu Pruszków, Jagiellonii Białystok i przez pół roku w Piaście Gliwice.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.