Zamieszanie wokół stanowiska trenera wrocławskiego zespołu trwa. Wciąż nie wiadomo, czy na stanowisku utrzyma się Orest Lenczyk (mało prawdopodobne) oraz kto go ewentualnie zastąpi. Na pewno wiadomo jednak, że nie będzie to Franciszek Smuda.
– Przed czwartkowym meczem z Hannoverem nic nie powinno się wydarzyć. Najpierw trzeba spokojnie przeanalizować sytuację – zapewnia prezes Rady Nadzorczej Śląska Wrocław, Józef Birka.
– Problem polega na tym, że trener jest skonfliktowany z przynajmniej częścią piłkarzy i my takiej sytuacji nie będziemy tolerować, bo ona nie jest normalna – tłumaczy Birka, jednocześnie zapewniając, że żadne decyzje jeszcze nie zapadły.
Kto ewentualnie za Lenczyka? Tego Prezes Rady Nadzorczej nie chce zdradzić. – Do klubu przychodzi wiele trenerskich aplikacji. Chętnych do objęcia Śląska nie brakuje. O nazwiskach nie chcę na tym etapie rozmawiać. A niełatwo znaleźć odpowiedniego człowieka. Kiedy z klubu odchodził Ryszard Tarasiewicz, rozmawialiśmy z Jose Bakero. Jak on pięknie opowiadał! O mało nas nie zaczarował fantastycznymi opowieściami o modelu funkcjonowania piłkarskiego Śląska – tłumaczy.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.