Piłkarze Realu Madryt nie mieli zbyt radosnych min po środowym El Clasico. „Królewscy” zostali na własnym terenie upokorzeni przez Barcelonę i przegrywając (0:3) odpadli z rozgrywek Copa del Rey.
Real przyjął od Barcelony srogą lekcję futbolu i… skuteczności (fot. Reuters)
Real rozegrał bardzo dobrą pierwszą połowę, po której – gdyby tylko bardziej skuteczny był Vinicius Junior – mógł prowadzić z Barceloną różnicą co najmniej dwóch goli. Niewykorzystane okazje zemściły się jednak na gospodarzach okrutnie i po zmianie stron zostali oni wypunktowani przez rywala.
Klęska w starciu z największym przeciwnikiem i to w dodatku przed własną publicznością, musiała bardzo mocno zaboleć piłkarzy Santiago Solariego. Jak się okazało, dotknęło ich to tak bardzo, że żaden z nich nie zatrzymał się po meczu, by porozmawiać z dziennikarzami.
Zawodnicy „Królewskich” od razu po końcowym gwizdku udali się do szatni, a jedynym który zabrał głos, był trener, który stawił się na pomeczowej konferencji.
– Jesteśmy bardzo smutni. Chcieliśmy awansować do finału, ale się nie udało. Myślę, że jednak, że pożegnaliśmy się honorowo z tymi rozgrywkami. Zrobiliśmy wszystko co było w naszej mocy, niestety nie byliśmy zbyt skuteczni pod bramką rywala, a on był z kolei bardzo mocny pod naszą – powiedział.
Real Madryt już niedługo będzie miał okazję, by wziąć rewanż na przeciwniku. Obie drużyny spotkają się bowiem ze sobą raz jeszcze już w trakcie weekendu, tym razem na płaszczyźnie ligowej.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.