W ostatnim tegorocznym meczu pierwszoligowym GKS Tychy nie sprostał na wyjeździe Górnikowi Łęczna. Nic zatem dziwnego, że po spotkaniu tyzanie nie tryskali dobrymi humorami.
– Mecz był zacięty i tylko szkoda, że nie zdołaliśmy wywalczyć przynajmniej punktu – powiedział Damian Krajanowski. – Wróciliśmy z niczym i teraz musimy skupić się na przygotowaniach do wiosny.
– Jesień w naszym wykonaniu nam nie wyszła. Po pierwszej połowie przegrywaliśmy 0:1. Po przerwie pragnęliśmy się odkuć, ale nie wyszło. Zasadniczy cel został jednak zrealizowany. Uciekliśmy z grupy spadkowej – zakończył zawodnik.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.