Sporo zastrzeżeń do skuteczności Koena van der Biezena na początku sezonu mogą mieć kibice Cracovii. Jednak Holender zaznaczył, że ciężko pracuje, aby poprawić ten element piłkarskiego rzemiosła.
W barwach Pasów holenderski napastnik jeszcze nie strzelił gola. Oczywiście dla zawodnika występującego na tej pozycji musi to być bardzo męcząca sytuacja.
– Czekam na tego upragnionego gola. Nie uważam, żebym grał w ostatnich meczach słabo. Miałem kilka okazji do zdobycia gola i przynajmniej trzy razy powinienem strzelić – to oczywiście wstyd dla napastnika, że nic nie wpadło. Ale jestem też dobrej myśli na przyszłość i uważam, że uda mi się wreszcie zdobyć bramkę. Czasem potrzeba trochę szczęścia, żeby wszystko zaczęło się układać – powiedział Koen van der Biezen.
Lepszej skuteczności od Holendra oczekuje również trener Pasów – Dariusz Pasieka. – Trener również przyznał, że nie spisywałem się źle, ale podkreślił, że muszę zacząć strzelać gole. Wciąż nad tym pracuję… – zakończył van der Biezen.
W poniedziałek w spotkaniu ligowym Cracovia na własnym terenie zagra z Polonią Warszawa.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.