Johan Voskamp zdradził, że nie zamierza w styczniu zmieniać barw klubowych i zamierza powalczyć o miejsce w składzie Śląska Wrocław. Swojej szansy Holender będzie szukał podczas zimowych przygotowań mistrzów Polski i meczach sparingowych.
Podczas rundy jesiennej T-Mobile Ekstraklasy Voskamp nie dostawał zbyt wielu szans na zaprezentowanie się na boisku. Orest Lenczyk, a następnie Stanislav Levy stawiali na Łukasza Gikiewicza i Cristiana Omara Diaza, a holenderskiego snajpera wpuszczali na boisko w roli zmiennika.
29-latkowi taka sytuacja się nie podoba, ale nie zamierza on tak łatwo składać broni. – Nie zamierzam szukać innego klubu. Trener Levy preferuje ustawienie z jednym atakującym. Przypuszczam, że to się nie zmieni, ale drugi napastnik i tak będzie Śląskowi potrzebny – powiedział podczas rozmowy z „Przeglądem Sportowym”.
– Nie czuję, abym był na straconej pozycji w walce o skład. Przecież na początku pobytu w Śląsku regularnie zdobywałem bramki. Trzeba znowu osiągnąć tamten poziom. Dobrze wiem, że mnie na to stać – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.