Erling Haaland to najbardziej łakomy kąsek na europejskim rynku transferowym. O ściągnięciu Norwega marzy Diego Simeone.
Haaland znalazł się na celowniku Atletico (fot. Piotr Jaruga)
Atletico Madryt nie żałuje pieniędzy na młody piłkarzy. Przykład Joao Felixa pokazuje, że Los Colchoneros potrafią być skuteczni w staraniach o talenty. Portugalczyk był obserwowany przez wielu, jednak trudno porównać zainteresowanie jego osobą z szałem jaki powstał po znakomitej strzeleckiej passie Haalanda.
Norweg został królem strzelców mundialito w Polsce. Swoją skuteczność przeniósł na rozgrywki ligowe – obecnie gra w austriackim RB Salzburg – oraz Ligę Mistrzów. W najbardziej elitarnych klubowych rozgrywkach w Europie przewodzi klasyfikacji strzelców, trafia w każdym meczu i po prostu zachwyca.
Nie dziwi więc, że skuteczność Haalanda doprowadziła do wzrostu jego notowań. Norweg zaczął być łączony z największymi klubami Europy – od Anglii po Włochy. Kolejnym miłośnikiem talentu 19-letniego snajpera został Cholo Simeone.
„Don Balon” twierdzi, że Atletico postara się o Haalanda już zimą. W Salzburgu znają wartość Norwega, więc nie będą słuchać żadnych ofert niższych niż 100 milionów euro.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.