Sobota dla PN: Jeśli wygramy z Czarnogórą, awans będzie realny
– Musimy wygrać mecz z Czarnogórą. Jeśli to się uda, będzie można myśleć realnie o awansie – mówi na łamach najnowszego wydania tygodnika Piłka Nożna Waldemar Sobota.
(…)
Który obrazek z ostatnich tygodni utkwił panu najbardziej w pamięci: gole przeciwko Brugge czy owacja na stojąco w Gdańsku? Po spotkaniu w Belgii powiedziałem publicznie, że doświadczyłem niezapomnianych chwil, ale nie sądziłem, że to może zostać tak szybko pobite. W Gdańsku rozegrałem bardzo dobre spotkanie, oklaskiwano mnie na stojąco, a takie obrazki zapamiętuje się do końca życia.
Po powrocie ze zgrupowania szydery w szatni Śląska na pewno nie zabrakło. Oczywiście, że nie zabrakło. Chłopaki mówili, że teraz to na pewno odejdę z klubu i tym podobne. Ale głównie gratulowano nam. Przecież oprócz mnie zagrał przeciwko Danii też Przemek Kaźmierczak.
Wyobraża pan sobie, że mimo wysokiej formy w ostatnich tygodniach w meczu przeciwko Czarnogórze nie znajdzie się pan w wyjściowej jedenastce? Zgrupowanie przed Czarnogórą będzie zdecydowanie dłuższe niż przed Danią, więc dyspozycja z klubów na pewno nie będzie miała aż tak wielkiego znaczenia. Trener postawi na zawodników, którzy będą dobrze wyglądać w treningu na zgrupowaniu. To, że wyszedł mi mecz z Danią, nie zaważy na tyle, że będę mógł być pewny miejsca w pierwszym składzie na Czarnogórę.
Kilka miesięcy wcześniej, gdy powołania do pana nie były wysyłane, oglądając mecze kadry, nie miał pan myśli: to ja powinienem biegać po boisku, bo wcale nie jestem słabszy od powoływanych zawodników? Nie, takiego myślenia nigdy z mojej strony nie było. Selekcjoner dokonywał wyborów pod konkretnych przeciwników i najwidoczniej nie byłem wówczas potrzebny. Dla mnie ważne jest, że teraz dostaję powołania. Nie patrzę wstecz, bo to nie ma sensu.
Są w ogóle jeszcze szanse na awans na mistrzostwa świata? Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Przed meczem z Danią na papierze też byliśmy skreśleni, a pokazaliśmy, że potrafimy wygrywać. Zresztą niezręcznie jest mi mówić na ten temat, ponieważ w eliminacjach zagrałem tylko w jednym meczu, zresztą wygranym z Mołdawią. Musimy skupić się na najbliższym zgrupowaniu, wygrać mecz z Czarnogórą. Jeśli to się uda, będzie można myśleć realnie o awansie.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.