Już w najbliższy weekend przed piłkarzami Śląska Wrocław kolejny niezwykle ważny mecz. Tym razem rywalem drużyny Oresta Lenczyka będzie Lech Poznań. Swoimi przemyśleniami przed tym spotkaniem podzielił się Tadeusz Socha.
Piłkarz Śląska w środowym meczu z Arką Gdynia w Pucharze Polski zapisał na swoje konto dwie asysty, jednak nie zdołał pomóc swojej drużynie w awansie do półfinału rozgrywek. – Na pewno wolałbym, żeby w zamian nasza drużyna awansowała. Moje bezpośrednie asysty przy golach są mniej ważne, chociaż to na pewno cieszy – powiedział Socha.
We Wrocławiu nikt już nie rozpamiętuje meczu z Arką, a głównym celem wicemistrzów Polski jest zdobycie trzech punktów w Poznaniu. – Nie boimy się ani Lecha, ani tego, że przełamie się w spotkaniu z nami. W tym momencie to właśnie Śląsk jest tą drużyną, która się przełamała i zaczęła w końcu wygrywać i oby to trwało nadal – zakończył.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.