– Strzeliłem pierwszego gola w Ekstraklasie. Szkoda, że do własnej bramki. Myślę, że ten gol troszkę ustawił mecz. Nie ma co ukrywać, to był mój błąd, bo ta piłka powinna zostać wybita. Ciężko myśleć o następnym meczu zaraz po takiej porażce. To dopiero druga porażka od momentu, kiedy przyszedł trener Lenczyk i mam nadzieję, że ostatnia – powiedział po spotkaniu 28. kolejki Ekstraklasy obrońca Śląska Wrocław, Tadeusz Socha.
– Dalej wierzymy, że możemy walczyć o puchary i podium, bo pozostały dwie kolejki. Nie wiemy, jakie padną wyniki, ale myślę, że jeżeli zdobędziemy sześć punktów w następnych dwóch meczach, to zajmiemy miejsce w pierwszej trójce – ocenił Socha.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.