Decyzja
Roberto Soldado o powrocie do ojczyzny wydaje się być strzałem w
dziesiątkę. Napastnik po dwóch latach opuścił angielski
Tottenham i przeniósł się do Villarrealu. Jak na razie na El
Madrigal spisuje się znakomicie.
W Tottenhamie Soldado (drugi z lewej) nie miał zbyt wielu okazji do manifestowania radości po golach
–
Poziom, który prezentowałem w Premier League, nie był odpowiedni.
Zobaczymy, czy uda mi się utrzymać dobrą formę. Chciałbym kiedyś
wrócić do reprezentacji Hiszpanii, która jest marzeniem każdego
piłkarza w tym kraju – powiedział Roberto Soldado. – Muszę nadal
ciężko pracować, aby wrócić do mojej najlepszej dyspozycji. Jako
napastnik chcę strzelać ważne gole, które pomogą mojemu
zespołowi – dodał 30-latek.
Przez
dwa ostatnie sezony Roberto Soldado był piłkarzem Tottenhamu, do
którego trafił za 30 milionów euro z Valencii. Hiszpan nie
odnalazł się jednak na Wyspach Brytyjskich. Wystąpił co prawda aż
w 52 meczach Premier League, ale strzelił tylko siedem goli, co jak
na napastnika sprowadzonego za tak duże pieniądze jest wynikiem
kiepskim.
W
letnim oknie transferowym Soldado wrócił do ojczyzny. W zespole
Villarrealu zanotował świetny start: po dwóch pierwszych meczach
sezonu ma na koncie dwa gole i dwie asysty.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.