W najbliższym czasie nie należy się spodziewać zmian w strukturze właścicielskiej Manchesteru United. Takie informacje pojawiły się ostatnio w angielskich mediach, jednak bardzo stanowczo zaprzeczył im Ed Woodward, wiceprezes wykonawczy klubu.
Manchester United oficjalnie nie jest na sprzedaż, ale… (fot. Reuters)
Chrapkę na przejęcie władzy na Old Trafford ma od dłuższego czasu książę Mohammed Bin Salman, który już dwukrotnie czynił starania, by przejąć Manchester United. Obie jego oferty zostały odrzucone przez rodzinę Glazerów i wszystko wskazuje na to, że także w przypadku pojawienia się trzeciej książę będzie musiał obejść się smakiem.
Wspomniany Ed Woodward dał jasno do zrozumienia, że w informacjach na temat zmian na szczytach władzy klubu nie ma nawet ziarna prawdy. – Manchester United faktycznie został wyceniony, ale nie było żadnych rozmów na temat ceny za klub. Chodziło o długoterminowe planowanie – powiedział, cytowany przez „Sky Sports”.
Przypomnijmy, że jakiś czas temu Kevin Glazer wystawił 13 procent udział w klubie na nowojorską giełdę. Zdaniem lokalnych mediów miał to na celu sprawdzenie rynku i przekonanie się o realnych możliwościach sprzedaży klubu. Pakiet, który został przeznaczony na ten cel przez Glazera został wyceniony na 270 milionów funtów.
Wszystkie akcje Manchesteru United są z kolei aktualnie warte dokładnie 2,64 miliarda dolarów, jednak trzeba przypomnieć, że w ostatnim czasie – głównie w związku ze słabymi wynikami – ich wartość mocno spadła. Mimo tego, że Czerwone Diabły są wciąż jedną z największych i najbardziej dochodowych marek na rynku piłkarskim.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.