W ostatnim meczu sparingowym przed wylotem do Hiszpanii drużyna poznańskiego Lecha przegrała z pierwszoligową Miedzią Legnica 0:1. Bramkę na wagę zwycięstwa dla podopiecznych Bogusława Baniaka zdobył w pierwszej połowie spotkania Jakub Grzegorzewski.
Od początku spotkania przewagę optyczną mieli piłkarze poznańskiego Lecha, ale nic z tego nie wynikało, a gra toczyła się głównie w środku pola.
W przerwie trener Mariusz Rumak wymienił całą jedenastkę i ataki Kolejorza przybrały na sile. Na lewej stornie znakomicie radzili sobie Gajda oraz Tonev i to właśnie Bułgar technicznym strzałem w 48 minucie był bliski zaskoczenia Ptaka.
Kolejne dwie okazje lechici mieli w doliczonym czasie gry. Najpierw Kędziora nie trafił w piłkę z kilku metrów, a w niemal ostatniej akcji meczu sytuacyjny strzał głową Murawskiego kapitalnie obronił Bledzewski i tym samym uratował zwycięstwo Miedzi – czytamy na „lechpoznan.pl”.
Lech Poznań – Miedź Legnica 0:1 (0:1)
0:1 Grzegorzewski (19′)
Lech: Krzysztof Kotorowski (46. Karol Szymański) – Kebba Ceesay (46. Tomasz Kędziora), Błażej Cyfert (46. Hubert Wołąkiewicz), Ivan Djurdjević (46. Marcin Kamiński), Luis Henriquez (46. Adam Gajda) – Łukasz Trałka (46. Karol Linetty), Szymon Drewniak (46. Rafał Murawski) – Mateusz Możdżeń (46. Michał Jakóbowski), Gergo Lovrencsics (46. Piotr Reiss), Bartłomiej Olejniczak (46. Aleksandar Tonev) – Vojo Ubiparip (46. Bartosz Ślusarski)
Miedź: Aleksander Ptak (63. Andrzej Bledzewski) – Krzysztof Wołczek, Mateusz Bany (68. Daniel Tanżyna), Adrian Woźniczka, Mariusz Zasada (46. Grzegorz Bartczak) – Wojciech Łobodziński (83. Arkadiusz Kuciński), Piotr Kasperkiewicz (90. Szymon Wosiek), Artur Marciniak (46. Marcin Nowacki), Piotr Madejski (63. Damian Lenkiewicz) – Jakub Grzegorzewski (61. Adrian Łuszkiewicz), Zbigniew Zakrzewski (79. Mariusz Mowlik)
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.