Jagiellonia Białystok przystąpi do sobotniego meczu z Pogonią Szczecin poważnie osłabiona. Piotr Nowak nie będzie mógł podczas tego starcia skorzystać z usług kilku ważnych piłkarzy.
Taras Romanczuk nie pomoże swoim kolegom (fot. Łukasz Skwiot)
Chodzi oczywiście o Tarasa Romanczuka i Michała Pazdana. Pierwszy podczas niedawnego meczu z Radomiakiem Radom otrzymał swoją czwartą żółtą kartkę w sezonie, natomiast drugi już ósmą. W obu przypadkach czekać ich będzie przymusowa przerwa.
Sobotnie spotkanie będzie bardzo ważne nie tylko dla Pogoni, ale również dla Jagiellonii, która wciąż nie może być pewna utrzymania w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Aktualna przewaga Jagi nad strefą zagrożoną degradacją to zaledwie sześć punktów.
– Od początku pracy nie odczułem, aby w zespole pojawiła się nerwowość związana z sytuacją w tabeli. Nie chcieliśmy, aby nasze emocje brały górę nad tym, co planowaliśmy zrobić – powiedział trener Nowak.
– Oczywiście, nie chcę usprawiedliwiać się kontuzjami i kartkami. Ostatnią przerwę spożytkowaliśmy bardzo dobrze. Na pewno nie czujemy komfortu, że jesteśmy bezpieczni, ale jeżeli mamy możliwości do wygrania meczu, z pewnością zrobimy wszystko, aby takie spotkanie zakończyć zwycięsko – dodał.
Starcie Jagiellonii z Pogonią rozpocznie się o godzinie 17:30.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.