Jan Urban, szkoleniowiec warszawskiej Legii ma o czym myśleć przed niedzielnym meczem z Lechem Poznań. Kilku jego zawodników wciąż zmaga się z problemami zdrowotnymi, a jakby tego było mało, głowę opiekuna Wojskowych zaprząta słabsza forma jego drużyny.
– Martwi mnie, że popełniamy zbyt wiele błędów indywidualnych i tracimy sporo goli. Po przeanalizowani sytuacji kadrowej Legii doszlibyśmy do wniosku, że w defensywie mamy najbardziej dojrzałych zawodników, a wszyscy poza Astizem grali lub grają w swoich reprezentacjach. Nie rozumiem skąd to się bierze – zdradził Urban.
Zdaniem szkoleniowca Legii, to właśnie błędy indywidualne są ostatnio zmorą jego zespołu. – Gdyby problemem był brak zrozumienia, to nie mielibyśmy problemów z korygowaniem. Tymczasem o bramkach dla rywali decydują błędy indywidualne – dodał.
Urban, co specjalnie nie może dziwić, dobrze wie czego można się spodziewać po piłkarzach Lecha. – Lech nie strzela wielu goli, ale również mało traci i zdobywa wiele punktów. My mieliśmy wcześniej podobne sytuacje. W kolejnych dwóch sezonach straciliśmy zaledwie 17 bramek. Nie strzelaliśmy wiele, ale jeden gol dawał nam przynajmniej jeden, a najczęściej trzy punkty – zdradził.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.