Na drugie danie PKO BP Ekstraklasa serwuje dziś potyczkę Górnika Łęczna z Pogonią Szczecin. Trudno o rywalizację z bardziej wyraźnym faworytem.
Pogoń zrobi wszystko, by odzyskać fotel lidera.
Gospodarze i goście walczą o osiągnięcia diametralnie różnych celów – utrzymanie oraz mistrzostwo – i znajdują się na diametralnie różnych biegunach tabeli. Łęcznianie są drudzy od dołu. Szczecinianie – drudzy od góry.
Taki układ sprawia, że brak zwycięstwa Pogoni będzie dużą niespodzianką, jeśli nie sensacją. W końcu przerwę reprezentacyjną piłkarze Kosty Runjaicia spędzili w roli lidera. Wiosną ulegli tylko Lechowi Poznań. Jesienią rozbili beniaminka 4:1.
Portowcom z pewnością nie brakuje też motywacji. Jedynie zwycięstwo pozwoli im na wyprzedzenie Kolejorza i ponowne usadowienie się w fotelu lidera tabeli.
Górnik Łęczna przegrał minione trzy starcia. Do bezpiecznej strefy traci cztery oczka.
Rezultat spotkania biegunów poznamy wieczorem. Mecz rozpocznie się o godzinie 17:30.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.