W środowy wieczór rozegrane zostaną ostatnie mecze 1/8 finału Ligi Mistrzów. Atletico Madryt podejmie Bayer Leverkusen, a AS Monaco zagra u siebie z Manchesterem City.
Sergio Aguero zdobył osiem bramek w trwającej edycji Ligi Mistrzów (w tym trzy w kwalifikacjach).
W dotychczasowych czternastu meczach 1/8 finału Ligi Mistrzów kibice zobaczyli już 58 goli. Już ustanowiono w ten sposób rekord liczby bramek zdobytych w tej fazie rozgrywek. Dotychczas rekordowy był sezon 2011/2012, gdy w 1/8 finału strzelono 56 goli. A tegoroczne osiągnięcie może zostać jeszcze wyśrubowane. Dziś zagrają bowiem zespoły, które w pierwszych meczach strzeliły łącznie 14 goli!
Niezwykle ciekawie będzie zapewne na Stade Louis II. W Monako gospodarze podejmą Manchester City, z którym przed trzema tygodniami stworzyli w Anglii szalone widowisko. Obie drużyny prowadziły wówczas dwukrotnie, ale ostatnie słowo należało do podopiecznych Josepa Guardioli.
– Nie możemy skupiać się tylko na bronieniu wyniku. Jeżeli nie strzelimy w środę gola, to odpadniemy – uważa menedżer „The Citizens”. Guardiola dodał, że Monaco jest aktualnie jednym z najlepiej atakujących zespołów na świecie. – Oni atakują nawet sześcioma graczami jednocześnie. Zawsze coś strzelą – dodał Hiszpan. I rzeczywiście, w ostatnich 35 meczach Monaco tylko raz nie strzeliło gola – w meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów z Bayerem Leverkusen.
Gospodarze środowego spotkania mogą mieć jednak tym razem trudniej o zdobycie bramki. Do końca nie wiadomo bowiem czy od początku będzie mógł zagrać Radamel Falcao. Kolumbijczyk po kontuzji wrócił już wprawdzie do treningów, ale nie wiadomo na ile jest przygotowany do gry. Przeciwko Manchesterowi nie wystąpi na pewno pauzujący za żółte kartki Kamil Glik.
W drugim środowym spotkaniu Atletico Madryt będzie u siebie broniło przewagi z pierwszego meczu przeciwko Bayerowi Leverkusen. W Niemczech goście zwyciężyli 4:2.
– Myślenie o tym, że wygraliśmy w Leverkusen może nam tylko zaszkodzić. Musimy grać, jak gdyby było 0:0 – powiedział przed rewanżem Diego Simeone. Szkoleniowiec Atletico dodał, iż potraktują ten mecz jak każdy inny. – Do wszystkich meczów przykładamy taką samą wagę, wszystkie chcemy wygrać – zapewnia Argentyńczyk.
Simeone będzie miał do dyspozycji Stefana Savicia oraz Fernando Torresa, który w pierwszym meczu strzelił gola, ale od czasu fatalnie wyglądającego upadku w meczu z Deportivo La Coruna, gdy doznał wstrząśnienia mózgu, Hiszpan nie grał. Dziś prawdopodobnie zasiądzie na ławce.
Goście zaś zagrają bez zawieszonego Hakana Calhanoglu oraz 17-letniego Kaia Havertza. Nastolatek, który w pierwszym meczu z Atletico wyszedł w podstawowym składzie musiał zostać w Niemczech ze względu na… ważne egzaminy w szkole.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.