Mecze w angielskiej Premier League bez udziału kibiców? To już nie jest kwestia tego czy tak się stanie, ale kiedy decyzja w tej sprawie ostatecznie zapadnie.
Stadiony w Anglii zostaną zamknięte dla kibiców (fot. Grzegorz Garbacik)
Jak do tej pory – mimo rozprzestrzeniającej się epidemii koronawirusa – mecze w Anglii odbywały się normalnie. Jeszcze w środę Liverpool walczył na wypełnionym po brzegi Anfield z Atletico Madryt o awans do ćwierćfinału Champions League, ale może się okazać, że było to ostatnie takie spotkanie na dłuższy czas.
Już w czwartek odbędzie się zebranie posiedzenia Cobry, a więc specjalnego zgromadzenia, które jest zwoływane w sytuacjach kryzysowych w Wielkiej Brytanii. Podczas tego spotkania ma zostać podniesiony stopień zagrożenia na terenie kraju, co z kolei będzie oznaczało m.in. zamknięcie stadionów dla kibiców.
Mecze Premier League miałyby się na razie odbywać zgodnie z terminarzem, a sezon może zostać dokończony, ale do odwołania zawody będą się toczyć przy pustych trybunach.
To jednak nie wszystko. Dziennik „The Times” donosi, że rząd w obawie przed ruszeniem kibiców do pubów, co jak wiadomo jest dość popularną formą oglądania spotkań, także zakaże organizacji takich wydarzeń.
Ludzie będą mogli śledzić zmagania piłkarzy jedynie we własnych domach, a ci którzy nie mają ku temu możliwości (brak odpowiedniej platformy telewizyjnej), ale posiadają karnety na mecze swoich drużyn, maja otrzymać specjalne klucze TV umożliwiające im warunkowe oglądanie rozgrywek.
EXCLUSIVE: All football matches in England will be played behind closed doors under government plans to combat #coronavirus that could be triggered as early as today. Full details from @mhardysporthttps://t.co/RrI9c7Aqqw
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.