Forma mielczan wciąż idzie w górę. Tym razem pokonała Koronę, a znów błysnął Said Hamulić.
Stal piorunująco rozpoczęła ten mecz. W 5. minucie idealną wrzutką ze stojącej piłki popisał się Krystian Getinger, potem do piłki doszedł Mikołaj Lebedyński, który uderzył głową, ale piłka odbiła się jeszcze od Mateusza Matrasa i to ten trzeci wpisał się na listę strzelców.
Kielczanie odpowiedzieli dopiero w 28. minucie. Jakub Łukowski oddał strzał z ostrego kąta, ale dobrze spisał się Bartosz Mrozek. Dobitka Dalibora Takaca została zablokowana.
Said Hamulić przypomniał o sobie w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Bośniak bardzo mocno uderzył z kilkunastu metrów, a strzał był na tyle silny, że Konrad Forenc nie był w stanie skutecznie interweniować.
Trzy punkty pojechały do Mielca, a to oznacza, że Stal na ten moment jest na trzecim miejscu w tabeli. Korona po tej kolejce ze strefy spadkowej na pewno nie wyjdzie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.