W meczu na dnie tabeli Stal Mielec wygrała 2:1 z Podbeskidziem Bielsko-Biała.
Ojrzyński i jego podopieczni udowodnili, że zasługują na miejsce w elicie.
Przedstawiciele obu drużyn uciekali od sformułowania mecz o wszystko, ale ciężar gatunkowy spotkania był przeogromny. Beniaminkowie przed bezpośrednim starciem zajmowały dwa ostatnie mecze, dzieliło je zaledwie dwa punkty. Nikt nie chciał zadomowić się na ostatniej pozycji w tabeli, która z każdą upływającą kolejką coraz bardziej parzy. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego Krzysztofa Jakubika Stal traciła dystans do Górali.
W 3 minucie Stal powinna objąć prowadzenie. Mielczanie zagrali z głową, ale w decydujący momencie Andreja Prokić z kilku metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką. To była najlepsza okazja z obu stron w pierwszym kwadransie. Drużyna Leszka Ojrzyńskiego prezentowała się ciut lepiej od rywali. Stal częściej gościła na połowie Podbeskidzia i kiedy tylko mogła to strzelała. W 25 minucie Górale wreszcie odpowiedzieli. Rafał Strączek musiał się solidnie wysilić po centrostrzale Petara Mamicia.
Po pół godzinie gry z niewielkim okładem Podbeskidzie objęło prowadzenie. 9 gola w sezonie zdobył Kamil Biliński, który zamienił na bramkę podanie Karola Danielaka spod końcowej linii. Defensywa Stali wyraźnie przysnęła w tej sytuacji.
⏱ 32′ | Stal Mielec 0⃣????1⃣ Podbeskidzie
BILAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!! RZUT Z AUTU MODELSKIEGO, POTEM DO PIŁKI DOPADŁ DANIELAK, DORZUCIŁ DO BILIŃSKIEGO, A TEN NIEZAWODNY – WYKAŃCZA AKCJĘ!!!#STMPOD — ???? LIVE: ???? https://t.co/5crCL3fhqfpic.twitter.com/KU2kaLGZkf
W 42 minucie Biliński mógł mieć dublet, ale nie uderzył piłki tak jak planował po zgraniu Marko Roginicia. Do przerwy było więc 1:0 dla Górali.
Na drugą połowę Stal wyszła w odmienionym składzie. Na placu gry zameldowali się Robert Dadok i Maciej Jankowski. W 52 minucie mielczanie doprowadzili do wyrównania. Michal Pesković z trudem obronił strzał Dadoka z głowy, a mierzoną dobitką popisał się Krystian Getinger. Stal poczuła krew. W 70 minucie zagotowało się pod bramką Górali po wrzucie z autu. Okres naporu zwieńczył Marcin Flis celnym strzałem z woleja. Mielczanie wyszli na prowadzenie 2:1.
W 83 minucie Gergo Kocsis wrzucił piłkę w pole karne, gdzie czekał Biliński, Autor pierwszej bramki główkował tuż obok celu. Po chwili Mateusz Marzec sprawdził formę Strączka. Ofensywny pomocnik Podbeskidzia uderzył czysto, ale w środek bramki. Górale kończyli mecz z przewagą jednego zawodnika (czerwona kartka Dadoka), ale rezultat ustalony przez Flisa nie uległ już zmianie.
Stal po wygranej wyprzedziła o punkt Podbeskidzie, które znalazło się na dnie ligowej tabeli.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.