Pomocnik Romy, Radja Nainggolan, nie zamierza zasilać ligowego rywala, Juventusu. – Nie chcę wzbudzać kontrowersji. To tak, jakby patrzeć na dziewczynę, do której nie czuje się pociągu – wyjaśnia.
Radja Nainggolan dobrze czuje się w Romie
Reprezentant Belgii był jakiś czas temu łączony ze Starą Damą, ale do transferu nie doszło. I nie dojdzie. – Odrzuciłem już kilka ofert z ich strony. Chcieli mnie sprowadzić, ale ja nigdy się na to nie zgodziłem. Po prostu nie widzę siebie w barwach Juventusu – stwierdza Nainggolan.
Pomocnika ponoć chciałby do Chelsea ściągnąć Antonio Conte, który będzie jej trenerem po mistrzostwach Europy. – Czytałem nawet w gazecie, że powiedziałem znajomym o chęci przenosin do Chelsea. To niedorzeczne – dziwi się piłkarz. – Prawda jest taka, że nie mogę rozmawiać o sprawach, o których nie mam pojęcia – dodaje Belg.
Dziennikarze nie mogą wyciągnąć od Nainggolana żadnych szczegółów dotyczących jego przyszłości. Może poza jednym, ale czysto hipotetycznym. – Jeśli Barcelona zaczęłaby mnie oglądać, to nie mógłbym odmówić. Jaki piłkarz nie chciałby zagrać dla największego klubu na świecie? Byłbym idiotą, gdybym im odmówił – kończy Naiggolan.
27-latek w Romie występuje od 2014 roku. W obecnym sezonie ma za sobą aż 35 meczów dla Giallorossich.