Śląsk jedzie do Chorzowa w kapitalnym nastroju. Ruch podejmie wicelidera bez uśmiechu na ustach. Czy szykuje nam się starcie Dawida z Goliatem?
Ruch do tej pory wygrał tylko jeden mecz. To najgorszy wynik w całej lidze. Pozostali beniaminkowie – ŁKS i Puszcza – mogą pochwalić się przynajmniej dwoma ligowymi wiktoriami. Drużyna Jarosława Skrobacza znajduje się w strefie spadkowej, na razie niewiele wskazuje na to, aby miała ją szybko opuścić. W ostatnich pięciu meczach Niebiescy zdobyli w sumie dwa punkty. Śląsk w tym samym okresie zainkasował 13 „oczek”.
Na papierze dzisiejsze spotkanie wygląda dla wicelidera jak letni spacer po parku. Piłka nożna widziała jednak nie takie historie. Lekceważenie potencjalnie słabszego rywala często kończy się dla buńczucznej drużyny wielkim rozczarowaniem. Jacek Magiera to jednak doświadczony trener, więc można się spodziewać, że uczuli swoich podopiecznych, aby wyszli na mecz z Ruchem maksymalnie skoncentrowani.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.