Startują eliminacje: Jakie szanse Polaków na awans? Gdzie szukać nadziei?
Już w piątek reprezentacja Polski rozpocznie wielką bitwę o bilet na mistrzostwa świata w Brazylii. Aby jednak polecieć do kraju kawy, podopieczni Waldemara Fornalika w eliminacjach będą musieli poradzić sobie z niezwykle silnymi rywalami. Jak kształtują się nasze szanse na wyjście z grupy?
Aby móc cieszyć się z bezpośredniego awansu, trzeba będzie wygrać rywalizację w grupie. Drugie miejsce da nam prawo udziału w barażach o finały. Czy jest to jednak możliwe, gdy o promocję walczyć będziemy musieli z wielkimi Anglikami oraz posiadającymi gigantyczny potencjał Ukraińcami i Czarnogórcami?
Anglia Angielska Federacja Piłkarska zmieniała kolejnych selekcjonerów, ale żaden z nich nie potrafił przywrócić Wyspiarzom blasku zagubionego w czasach Beatlesów, Jenis Joplin, Elvisa Presleya i Wojciecha Gąsowskiego. Tym, którym ma tego dokonać jest Roy Hodgson, jeden z najstarszych i najbardziej zasłużonych angielskich menedżerów, który z wielu przeciętnych zespołów robił w swojej karierze bardzo solidne firmy. Wszystko więc wskazuje na to, że jest on kandydatem idealnym, bo Anglicy od dłuższego czasu taplają się marazmie i przeciętności, mimo tego, że piłkarzy mają dobrych, a w wielu przypadkach bardzo dobrych. No i to przecież na angielskich boiskach toczą się boje najlepszej ligi na świecie, czyli Premier League. Cóż z tego, skoro ostatnie (i jedyne) trofeum wielkiej piłkarskiej imprezy Synowie Albionu zdobyli w 1996 roku…
W rozpoczynających się w piątek eliminacjach do mistrzostw świata w angielskiej ekipie zobaczymy wiele znajomych twarzy. O sile Anglii, podobnie jak w innych kampaniach kwalifikacyjnych minionej dekady, stanowić będą Steven Gerrard, Frank Lampard, Ashley Cole, John Terry czy Wayne Rooney. Piłkarze, którzy mieli już mnóstwo szans, ale żadnej z nich nie wykorzystali. Zadaniem Hodgsona będzie wykorzystanie ich doświadczenia i stopniowe wprowadzanie młodszych, wcale nie gorszych zawodników. Tacy piłkarze jak Kyle Walker, Ryan Bertrand, Tom Cleverley czy Alex Oxlade-Chamberlain mają się od kogo uczyć i kto wie czy to nie oni poprowadzą Anglię do medalu na turnieju w Brazylii? W Polsce wszyscy jednak liczą na to, że podopieczni Waldemara Fornalika ostudzą nieco zapędy Wyspiarzy, nawet jeśli to tylko piękne marzenie, które ma malutkie szanse na spełnienie. Wystarczy tylko spojrzeć w karty historii i przeanalizować, jak wiele razy mierzyliśmy się z Anglikami w meczach eliminacyjnych do turniejów mistrzowskich (czternastokrotnie) i jak wiele razy udało nam się z nimi wygrać… (jedna wygrana w 1973 roku, pięć remisów – ostatni w 1999 roku oraz siedem porażek). Każde inne miejsce Anglików, niż pierwsze, będzie sporą niespodzianką.
Ukraina Nasi wschodni sąsiedzi byli o krok od sprawienia wielkiej niespodzianki na Euro 2012. Niespodzianka byłaby to jednak dla zachodnich obserwatorów, bo za naszą wschodnią granicą od co najmniej dwóch lat mówiło się wprost, że celem ukraińskiej Sbornej nie jest wcale samo wyjście z grupy, a udział w półfinale albo finale imprezy. Zachodnia opinia publiczna takie zapowiedzi traktowała z przymrużeniem oka, ale ostatecznie – gdyby nie sędziowskie błędy – podopieczni Ołeha Błochina mieliby szansę realizacji założeń. Nie udało się, więc teraz wszyscy myślą już o mistrzostwach świata w Brazylii.
Ukraińcy do eliminacyjnych spotkań przystąpią w odmłodzonym względem mistrzostw Europy składzie. W zespole nie będzie już Andrija Szewczenki i Andrija Woronina. Zabraknie również Ołeksandra Szowkowskiego, który postanowił zakończyć międzynarodową karierę z powodów zdrowotnych. Najbardziej doświadczonymi zawodnikami w szatni będą więc Anatolij Tymoszczuk z Bayernu Monachium, Wiaczesław Szewczuk (podpora formacji defensywnej Szachtara Donieck) oraz Sergej Nazarenko (praktycznie przez całe życie związany z Dnipro, od niedawna zatrudnia go Tawrija Symferopol). Nie oni stanowić będą przede wszystkim o mocy ukraińskiego zespołu. Fenomenalną wręcz formę od wielu miesięcy utrzymują młodzi Andrij Jarmolenko, Jewgen Konoplianka czy Jaroslaw Rakickij. To młodzi, niezwykle utalentowani piłkarze mający szanse na zrobienie podobniej kariery do kariery swojego wielkiego idola, Andrija Szewczenki. I nie ma w tym cienia przesady!
Czarnogóra Mecz z reprezentacją Czarnogóry w Podgoricy na pewno nie będzie spacerkiem. Czarnogóra oficjalnie ma nieco ponad pół miliona mieszkańców, ale mimo to kraj ten dysponuje naprawdę mocną drużyną narodową w piłce nożnej. Absolutnie czołowe role w reprezentacji Polski odgrywaliby z pewnością tacy piłkarze, jak Stevan Jovetić (Fiorentina), czy też Mirko Vucinić (Juventus Turyn).
Nasi najbliżsi rywale w tym roku rozegrali trzy mecze towarzyskie, w których osiągali dobre wyniki. Czarnogórcy zmierzyli się z Islandią (2:1), Belgią (2:2) oraz Łotwą (2:0). Z reprezentacją Czarnogóry od roku pracuje Branko Brnović, który w przeszłości był zawodnikiem między innymi Espanyolu Barcelona. Pod wodzą tego szkoleniowca czarnogórska drużyna narodowa rozegrała cztery mecze o punkty. Trzy z nich przegrała, a tylko raz zremisowała. Jednak w trakcie eliminacji do mistrzostw świata 2014 Czarnogóra może być czarnym koniem.
Mołdawia, San Marino…
Mołdawia i San Marino to reprezentacje, w rywalizacji z którymi przynajmniej w teorii reprezentacja Polski nie powinna mieć problemów z odniesieniem zwycięstwa. Do drużyny narodowej Mołdawii powołanie na mecz z biało-czerwonymi otrzymał znany polskim kibicom z Cracovii Alexandru Suworow. Ten w wywiadzie dla tygodnika „Piłka Nożna” przyznał, że to zespół Waldemara Fornalika będzie zdecydowanym faworytem starcia z Mołdawianami. Ofensywny pomocnik krakowskiej przestrzegał jednak, że jego rodacy tanio skóry nie sprzedadzą. Szczególnie mecz wyjazdowy powinien sprawić zespołowi Fornalika sporo problemów. Jeśli jednak realnie myślimy o awansie, spotkania z Mołdawią, a tym bardziej z amatorami z San Marino musimy wygrać. Bezdyskusyjnie.
Ciężki terminarz, potwornie trudne zadanie
Oceniając realnie, Ukraińcy mają większy potencjał ofensywny od reprezentacji Polski i porównywalne formacje defensywne. O wyprzedzenie zespołu Błochina może być niezwykle ciężko. Odrobinę łatwiej może być z Czarnogórcami, którzy z przodu dysponują wielką mocą, ale w obronie często popełniają głupie błędy. O Anglikach ciężko powiedzieć cokolwiek odkrywczego. Zlali nas już tyle razy, że ich akcje i strzelane przez nich gole polskiej kadrze (obojętnie czy nogą, czy głową, czy ręką) znamy na pamięć.
Polska reprezentacja ma ciężki terminarz, bo po wyjeździe do Czarnogóry czekają ją cztery mecze u siebie. Niestety nic w przyrodzie nie ginie, więc trzy ostatnie spotkania eliminacyjne – gdy rozstrzygać się mogą losy awansu – rozegramy na wyjeździe. W tym dwa ostatnie spotkania – w Kijowie i na Wembley w Londynie. Idealnym układem byłoby więc wywalczenie sobie wystarczająco dużej przewagi, żeby nie martwić się o losy awansu w dwóch ostatnich meczach. Wydaje się to jednak niemożliwe…
Nasz typ sytuacji w grupie na koniec eliminacji (wersja pesymistyczna, jak na razie będziemy się jej trzymać): 1. Anglia 2. Ukraina 3/4. Czarnogóra / Polska 5. Mołdawia 6. San Marino
Kadra Anglii na wrześniowe mecze eliminacyjne:
Bramkarze: Joe Hart (Manchester City), Jack Butland (Birmingham City), John Ruddy (Norwich City), Robert Green (West Ham United)
Obrońcy: Leighton Baines (Everton), Ryan Bertrand (Chelsea), Gary Cahill (Chelsea), Ashley Cole (Chelsea), Phil Jagielka (Everton), Glen Johnson (Liverpool), Joleon Lescott (Manchester City), John Terry (Chelsea), Kyle Walker (Tottenham Hotspur)
Pomocnicy: Michael Carrick (Manchester United), Tom Cleverley (Manchester United), Alex Oxlade-Chamberlain (Arsenal), Steven Gerrard (Liverpool), Adam Johnson (Sunderland), Frank Lampard (Chelsea), James Milner (Manchester City), Theo Walcott (Arsenal)
Napastnicy: Andy Carroll (West Ham United – on loan from Liverpool), Jermain Defoe (Tottenham Hotspur), Daniel Sturridge (Chelsea), Danny Welbeck (Manchester United)
Obrońcy: Marko Basa (OSC Lille), Vladimir Bożović (Rapid Bukareszt), Miodrag Dżudović (Spartak Nalczyk), Milan Jovanović (Crvena Zvezda), Savo Pavicević (Omonia Nikozja), Stefan Savić (Manchester City)
Pomocnicy: Marko Cetković (Buriram United), Luka Djordjević (Zenit Sankt Petersburg), Nikola Drincić (FK Krasnodar), Mitar Novaković (Amkar Perm), Milorad Peković (Greuther Fuerth), Vladimir Volkov (Partizan Belgrad), Simon Vukcević (Blackburn Rovers), Elsad Zverotić (Young Boys, Szwajcaria).
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.