– Po blamażu w Legnicy bardzo chcieliśmy się zrehabilitować i udało nam się – właśnie tak Wojciech Stawowy komentował zwycięstwo swojego Widzewa Łódź nad Termalicą Bruk-Bet Nieciecza. Dzięki tej wygranej zespół 49-letniego trenera wciąż ma szanse na utrzymanie się w I lidze.
Stawowy nie zamierza popadać w hurraoptymizm po wygranej
– Ta wygrana niczego nie przesądza i nie sprawia, że zapominamy o lekcji z Legnicy, ale była nam ona bardzo potrzebna. Dlatego cieszę się z dzisiejszego wyniku – kontynuował Stawowy.
Widzew wciąż zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, jednak wywalczone trzy punkty na pewno pozwolą łodzianom na spoglądanie w przyszłość z nieco większym optymizmem.
– Nie załamaliśmy się po tamtej porażce, po dzisiejszym zwycięstwie nie będziemy też bujać w obłokach. Nie mogliśmy dziś żyć tym meczem z Legnicy, tylko musieliśmy dążyć do tego, żeby się zrehabilitować. Zrobiliśmy to dla kibiców, którzy mogli dzisiaj przyjść na mecz. Chcemy, by nadal w nas wierzyli – zakończył.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.