Wojciech Stawowy podjął się bardzo trudnego zadania. Przed kilkunastoma dniami objął on stery Widzew Łódź, a jego misją będzie utrzymanie zespołu na zapleczu ekstraklasy. Sam trener zdaje sobie z tego sprawę, ale liczy na to, że uda mu się odcisnąć swoje piętno na RTS-ie.
– Okres przygotowawczy jest długi, trzymiesięczny. Jest czas, by wiele rzeczy wypracować, przećwiczyć. Widzew będzie miał własny sposób na grę. Dobrze by było tworzyć widowiskowy futbol, podobający się kibicom, ale najważniejsza będzie skuteczność – strzelane bramki, zdobywane punkty – powiedział Stawowy w rozmowie z „Expressem Ilustrowanym”.
Styl jest rzecz jasna ważny, ale w Łodzi myślą przede wszystkim o punktach, ponieważ tych Widzew nie ma na swoim koncie zbyt wiele. Wystarczy tylko przypomnieć, że nowa drużyna Stawowego zdobyła podczas rundy jesiennej zaledwie dziewięć „oczek” i plasuje się na ostatnim miejscu w tabeli.
Trener wie, że musi wykorzystać najbliższy czas na dokonanie odpowiedniej selekcji wśród piłkarzy. – Teraz będę uważnie przyglądał się piłkarzom, obserwował, z kim będę mógł stanąć wiosną do walki o utrzymanie Widzewa – dodał.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.