– Powody naszej słabszej postawy na pewno każdy chciałby znać. My natomiast musimy wziąć się w garść i stać się kolektywem – powiedział piłkarz Śląska Wrocław, Dalibor Stevanović.
– To ciężkie chwile dla każdego. Musimy pozbierać się i dalej być drużyną i starać się odmieniać tę sytuację. Wiemy, że spadliśmy na trzecią lokatę, zdajemy sobie z tego sprawę, ale to wciąż tylko 3 oczka straty do lidera. Cały czas pozostajemy w grze – tłumaczył Stefanović.
– Obecnie każdy może wygrać z każdym. Zauważyłem też, że w we wszystkich drużynach są charakterystyczni zawodnicy, którzy mogą w pojedynkę rozstrzygnąć losy meczu. I oczywiście nie można lekceważyć żadnego zespołu, choćby był w strefie spadkowej, bo można za to zostać skarconym – dodał gracz wicemistrza Polski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.