Stępiński znowu w formie. Zapracuje na miejsce w kadrze na Euro 2016?
Był moment, w którym wszyscy o nim zapomnieli, a pojawiały się nawet opinie, że to zmarnowany talent. On jednak zacisnął zęby, zrobił krok w tył i już teraz jego decyzję możemy oceniać pozytywnie. O kim mowa? Oczywiście o największej gwieździe Ruchu Chorzów, powołanym na trwające właśnie przed meczami z Islandią i Czechami zgrupowanie Mariuszu Stępińskim.
Ponownie jest na ustach wszystkich kibiców Ekstraklasy. Pierwsza połowa obecnego sezonu udowodniła, że Stępińskiego stać na wiele i absolutnie nie można go przekreślać. Młody napastnik ma za sobą nieudaną przygodę w Norymberdze, a także epizod w krakowskiej Wiśle zakończony niepowodzeniem. Tam nikt nie potrafił wykorzystać jego potencjału. – Skłamałbym mówiąc, że forma Stępińskiego nie jest dla mnie zaskoczeniem. Jest to na pewno chłopak po pewnych przejściach w swojej karierze, ale widać, że one mu nie zaszkodziły. Mariusz ma ogromny potencjał i trzeba trzeba też przyznać, że dobrze trafił z doborem klubu. Trener Waldemar Fornalik wielokrotnie udowadniał, że potrafi odbudowywać piłkarzy. Tak samo jest w tym przypadku – przyznaje w rozmowie z PN Radosław Gilewicz, wielokrotny reprezentant Polski, a dzisiaj wnikliwy obserwator życia piłkarskiego w naszym kraju.
W 2013 roku Stępiński zdecydował się na bardzo odważny krok w swojej karierze. Młody napastnik nie kalkulował i po dobrych występach w Widzewie Łódź postanowił przyjąć ofertę z Norymbergi. W teorii wszystko wyglądało dosyć obiecująco. W niemieckim klubie podkreślano, że młody snajper ma duży potencjał i będzie mógł się tam rozwijać. Rzeczywistość była jednak brutalna. Stępiński nie przebił się do pierwszego zespołu i zaledwie po roku został wypożyczony do Wisły.
– Czy czas spędzony przez Stępińskiego w Niemczech był zmarnowany? Nie można tak jednoznacznie tego określić. Gdyby po powrocie do Polski zupełnie zawodził, jak kiedyś Janczyk, to wtedy byśmy mogli tak stwierdzić. Jednak Stępiński gra i co najważniejsze dla napastnika – strzela gole. Poza tym ja bym inaczej postawił pytanie – czy na przykład Sobiech, który gra regularnie w Bundeslidze rozwinął się jako piłkarz? Moim zdaniem zupełnie nie. Dlatego fakt, że Mariusz nie grał w pierwszym zespole Norymbergi wcale nie oznacza, że cofał się w rozwoju jako piłkarz – zaznacza Gilewicz.
W tym sezonie Ekstraklasy Stępiński jak do tej pory jest najlepszym polskim napastnikiem. Młody gracz ma na swoim koncie osiem goli i lepszy od niego jest tylko Nemanja Nikolić, który jak na razie nie ma konkurencji. Snajper Ruchu pozostaje pod ścisłą obserwacją sztabu reprezentacji Polski, do której otrzymał powołanie. Czy może w kadrze zagościć na dłużej? – Liczę na to, że Stępiński będzie trzecim napastnikiem w reprezentacji. On bardziej pasuje do stylu gry drużyny narodowej od Sobiecha. Na dłuższą metę może być alternatywą dla duetu Lewandowski – Milik i powinien pojechać na Euro 2016, jeśli utrzyma formę. Wówczas nabierze doświadczenie, a to zaprocentuje w przyszłości – dodał Gilewicz.
Słowo klucz w przypadku Stępińskiego, to regularność. Jeżeli młody napastnik utrzyma formę i będzie strzelał nadal gole w Ekstraklasie, to o jego dalszą karierę możemy być spokojni. Młody napastnik podpisał trzyletni kontrakt z Ruchem Chorzów, gdzie pod skrzydłami Fornalika powinien robić stałe postępy.
Istnieje spore prawdopodobieństwo, że już w piątkowy wieczór MS dostanie od Adama Nawałki szansę zaprezentowania się w meczu kadry. Selekcjoner w dwóch ostatnich meczach zespołu narodowego w 2015 roku będzie chciał bowiem dać pograć wszystkim powołanym zawodnikom.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.