O tym, że Semir Stilić odejdzie po sezonie z Lecha Poznań, było wiadomo od dawna. Sam zawodnik życzy Kolejorzowi wszystkiego najlepszego, ale nie żałuje, że będzie mu dane zmienić otoczenie.
– Pewnie źle znosiłbym, że nie jestem wystawiany do gry, gdyby nie fakt, że mam swoje plany. Odchodzę z Lecha Poznań do mocniejszej ligi. To zatem, że nie gram w Kolejorzu teraz, uważam za sytuację normalną – zdradził Bośniak podczas rozmowy z „Super Expressem”.
Stilić odrzucił na początku roku propozycję przedłużenia kontraktu z Lechem, w efekcie czego trafił na ławkę rezerwowych. Na kilka kolejek przed końcem ligowego sezonu Bośniak nie ma wątpliwości, że tak być musiało. – Jestem bardzo ambitnym piłkarzem i pewnie, że chciałbym regularnie grać – wyznał.
– Jednak od jakiegoś czasu podchodzę do tego już obojętnie i przestało mnie to dziwić i denerwować. Jest mi łatwiej, bo gdybym nie wiedział, co dalej, pewnie siedziałbym teraz jak na szpilkach. Mam swoje plany i one mnie podtrzymują na duchu – zakończył.
Nie wiadomo jeszcze gdzie trafi pomocnik Lecha Poznań. W gronie potencjalnych kandydatów do jego zakontraktowania wymienia się m.in kluby niemieckiej Bundesligi.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.