Nie milkną echa zachowania Semira Stilicia, który podczas spotkania z kibicami obrażał i namawiał do obrażania Legii Warszawa. Głos w sprawie zabrali już przedstawiciele „Wojskowych” i Lecha Poznań, w końcu doczekaliśmy się także reakcji samego zawodnika.
Podczas rozmowy z portalem SportSport.ba Stilić wyznał, że jego zamiarem nie było obrażanie kogokolwiek. Co więcej, mieszkający w Polsce od kilku lat piłkarz, który skandował „Legia to k…a”, postanowił iść totalnie w zaparte i dodał, że tak naprawdę nie zna znaczenia słowa „k…a”. Ciekawa linii obrony.
– To, co się stało, na pewno nie było dobre, ale nie chciałem nikogo świadomie obrazić. Nawet dokładnie nie wiem, co oznacza to słowo – powiedział Stilić. – Jestem zawodowym piłkarzem, a nie chuliganem – dodał.
Czy ktokolwiek jest w stanie uwierzyć w bardzo naciągane tłumaczenie Bośniaka? Wątpliwe, jednak wiemy już, że nie poniesie on żadnych konsekwencji ze strony Lecha Poznań.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.