Na pewno nie jesteśmy zadowoleni z wyniku tego spotkania. O takim rezultacie przesądziło kilka rzeczy, po pierwsze dało znać o sobie mecz pucharowy z Zagłębiem, bo tamten pojedynek pozostawił swoje piętno na drużynie. Ponadto Dieme Yahiya doznał kontuzji, straciliśmy gola zbyt szybko i w zbyt prosty sposób. Swoje zrobiła również czerwona kartka dla Adama Kokoszki – ocenił trener Polonii, Piotr Stokowiec po porażce ze Śląskiem.
– Nie udźwignęliśmy tego spotkania fizycznie. Wyczekiwaliśmy na jedną szansę o mieliśmy ją w końcówce meczu po akcji Adama Pazio i Edgara Caniego. Muszę pochwalić Mariana Kelemena, który wyciągnął kilka, wydawałoby się pewnych bramek. Przyczyna takiego wyniku leży właśnie w tych elementach – stwierdził Stokowiec.
– Szkoda przegranej, ale myślę, że drużyna obiera dobry kierunek. Przy normalnej dyspozycji fizycznej byłoby lepiej, bo muszę przyznać, że z wielu sytuacji jestem zadowolony. Pewnych rzeczy się nie oszuka, dzisiaj skumulował się niepełny okres przygotowawczy. Dzięki temu wiemy, że jeszcze nie jesteśmy gotowi do gry co trzy dni – dodał trener „Dumy Stolicy”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.