Po bardzo dobrym spotkaniu Lechia Gdańsk przegrała z Cracovią 2:3 w finale Pucharu Polski. Piotr Stokowiec oczywiście po takim meczu nie mógł czuć satysfakcji.
– Szkoda, że nie da się się przyznać dwóch pucharów za ten mecz, bo obie drużyny zasłużyły, żeby je zdobyć. Stworzyliśmy wspólnie z Cracovią fantastyczne widowisko. Jestem pełen podziwu dla mojej drużyny, która znów pokazała charakter. Mimo gry w osłabieniu, cały czas byliśmy groźni, cały czas byliśmy w grze – podkreślił po spotkaniu Stokowiec.
– Cóż, życie to sukcesy i porażki. Trzeba iść dalej, chociaż trochę martwię się tym, że okres urlopowy jest tak krótki. Tydzień odpoczynku to trochę za mało – skwitował szkoleniowiec Lechii.
Przypomnijmy, że finał Pucharu Polski zakończył się zwycięstwem Cracovii 3:2.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.