– Mamy poczucie misji. Chcemy coś wnieść do ekstraklasy, a nie tylko walczyć o byt, czy posadę. Najważniejsze jest poczucie realizacji i tego, że robimy coś fajnego – wyznał na konferencji prasowej poprzedzającej mecz z Górnikiem Zabrze trener Polonii Warszawa, Piotr Stokowiec.
– Chcielibyśmy dorównać medialnemu szlagierowi, którym bez wątpienia jest mecz Lecha z Legią. Myślę, że przy Konwiktorskiej również stworzymy ciekawe widowisko. Uważam, że przez jedenaście kolejek – może poza fragmentami niektórych spotkań – gramy przyzwoicie i nikt nie ma prawa narzekać. Dalej chcielibyśmy zachować swój styl, bo jest on tak samo ważny, jak punkty. Nieśmiało można stwierdzić, że wprowadzamy do ligi nową jakość. Chcemy ją utrzymać, a nawet udoskonalić. Patrzymy tylko i wyłącznie do przodu. Drużyna funkcjonuje bardzo dobrze i w tej chwili nie widzę żadnych symptomów, żeby miało być gorzej – powiedział Stokowiec.
– Ciężko powiedzieć, czy mecz z Górnikiem będzie trudniejszy od tego w Bielsku-Białej. Wyjazdowe spotkania na terenie takim, jak Bielsko, to wielka niewiadoma. Tam sobie poradziliśmy, drużyna udźwignęła ciężar gatunkowy tego spotkania. Myślę, że w sobotę będzie więcej elementów piłkarskich, a o zwycięstwie powinny zadecydować indywidualności. Szykuje się naprawdę ciekawe widowisko i bardzo zależy nam, żeby takie stworzyć. Jeśli się na tym skupimy, wynik przyjdzie sam.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.