Chociaż Zagłębie Lubin jak do tej pory nie zachwyca, to mimo wszystko zdobywa bardzo cenne ligowe punkty. Dzisiaj Miedziowi jednak nie poradzili sobie na własnym terenie ze Stomilem Olsztyn.
Obydwie drużyny po sześciu kolejkach plasowały się w ścisłej czołówce tabeli I ligi. Stomil miał na swoim koncie dwanaście punktów, natomiast Zagłębie o dwa „oczka” mniej.
Mimo wszystko Zagłębie grające na własnym terenie było minimalnym faworytem niedzielnego spotkania. Mimo to w meczu w Lubinie przez długi czas utrzymywał się bezbramkowy remis. Sytuacja gospodarzy skomplikowała się w 45. minucie, kiedy to Boris Godal zobaczył czerwoną kartkę i został wyrzucony z boiska.
Miedziowi grając w osłabieniu zdołali w 55. minucie wyjść na prowadzenie. Michal Papadopulos nie miał problemów z wykorzystaniem sytuacji sam na sam. Po tej akcji Zagłębie nastawiło się na grę szybkim atakiem. Stomil jednak zdołał doprowadzić w samej końcówce do wyrównania. Wołodymyr Kowal z kilkunastu metrów oddał na tyle mocne uderzenie, że bramkarz gospodarzył był bez szans.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.