Paweł Strąk nie jest już zawodnikiem Górnika Zabrze. Umowa piłkarza, który nie miał najmniejszych szans na regularne występy w barwach 14-krotnych mistrzów Polski została w końcu rozwiązana.
Strąk trafił do Zabrza za kadencji Henryka Kasperczaka i złożył wtedy podpis pod pięcioletnim kontraktem, na mocy którego miał zarabiać, bagatela 40 tysięcy złotych miesięcznie. Nie wiadomo czym kierowali się włodarze Górnika oferując mu tak wysokie uposażenie, ale boiskowa rzeczywistość bardzo szybko pokazała, że bardzo się pomylili.
Paweł Strąk nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań i został odsunięty od pierwszego zespołu. W minionym sezonie grał na wypożyczeniu do bydgoskiego Zawiszy.
Jego kontrakt obowiązywał do końca czerwca 2013 roku, jednak władzom Górnika udało się go wcześniej rozwiązać i pozbyć ogromnego balastu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.