Zła wiadomość dla sympatyków Ruchu Chorzów. Pomocnik zespołu Gabor Straka wciąż jest kontuzjowany i na pewno nie zagra w najbliższym meczu ligowym z Widzewem Łódź.
Strata urazu mięśnia przywodziciela nabawił się jeszcze przed starciem z Lechem Poznań. Dokładnie badania wykazały, że mięsień nie jest naderwany, a jedynie naciągnięty. W Chorzowie spodziewają się powrotu pomocnika do gry już na mecz ze Śląskiem Wrocław.
– Pozytywna informacja jest taka, że mięsień nie jest naderwany, ale naciągnięty. Gabor trenuje teraz indywidualnie i jest poddawany pełnej rehabilitacji. Jutro przeprowadzimy badanie USG, aby sprawdzić, czy daje ona spodziewane efekty. Mamy nadzieję, że zawodnik będzie już do dyspozycji trenera przed meczem ze Śląskiem Wrocław – powiedział Włodzimierz Duś, fizjoterapeuta Ruchu.
Oprócz Straki, przeciwko Widzewowi nie zagra także Mindaugas Panka, który uskarża się na uraz pleców.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.