– W niedzielę przyglądałem się mojej drużynie i wygląda na to, że nie ma większych problemów zdrowotnych. Na mecz z Legią wszyscy powinni być gotowi, także Siemaszko i Labukas, którzy mecz z Polonią kończyli mocno poobijani. Wraca do zespołu Paweł Zawistowski. Nie będę mógł skorzystać z Michała Płotki, który wciąż nie jest w pełni zdrowy – powiedział przed meczem 29. kolejki Ekstraklasy szkoleniowiec Arki Gdynia, Frantisek Straka.
– Bardzo dobrze czujemy się przede wszystkim przed własną publicznością i atut własnego boiska będziemy chcieli za wszelką cenę wykorzystać. Musimy wierzyć w siebie, wykorzystać te sytuacje, które uda nam się stworzyć, realizować system gry, który sobie przygotujemy – dodał trener Arki.
– W meczu z Legią najważniejsza będzie gra zespołowa. Nawet wtedy, gdy przytrafi się jakiś błąd, musi się znaleźć kolega z zespołu, który ten błąd naprawi. Nie chcę wymieniać żadnego z piłkarzy Legii, którzy są mocni, a którzy słabsi, bo ich cały zespół jest naprawdę mocny. My musimy uwierzyć w siebie, to jest ważne, zaufać własnym umiejętnościom i zaufać sobie nawzajem – zakończył Straka.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.