Lech Poznań uporał się z Valmierą po dublecie Mikaela Ishaka i trafieniu Filipa Szymczaka.
Lech awansował do kolejnej rundy.
W kadrze Lecha na pucharowe przedbiegi zabrakło nowo zakontraktowanego Jana Sykory. Trener Dariusz Żuraw zaufał w znacznej mierze tym, którzy nie zawiedli w meczu z Zagłębiem Lubin. Kolejorz nie zasłużył na porażkę z Miedziowymi, ale nie miał czasu na rozpamiętywanie tej porażki.
Bohaterem Kolejorza został Ishak. Szwedzki następca Christiana Gytkjaera ustrzelił dublet. Przy pierwszym golu dobił odbity rykoszetem strzał Jakuba Modera, zaś przy drugim na największy aplauz zasłużył Pedro Tiba. W końcówce wynik meczu na 3:0 ustalił rezerwowy Filip Szymczak.
Lech wygrał 3:0, ale nie zachwycił. Długimi fragmentami bił głową w mur. Valmeria skupiła na grze obronnej i robiła swoje na miarę ograniczonych umiejętności. Aktywny był Kamil Jóźwiak, lecz w jego grze brakowało dokładności. Strzałów z dystansu chętnie próbował Moder. Jakub Kamiński był niewidoczny. Tiba jak zwykle – pracował za dwóch.
W następnej rundzie (następnych rundach?) Lech musi usprawnić swoją grę. Dodać jej błysku, wykorzystywać swoje atuty, których mu przecież nie brakuje. Żuraw musi pamiętać, że tak słabych jak Valmeria już nie będzie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.