W
czterech kolejnych meczach Luis Suarez nie zdobył ani jednej bramki.
Czy urugwajski napastnik Barcelony zdoła przełamać strzelecką
blokadę podczas niedzielnego starcia z Realem Madryt?
W czterech meczach z rzędu Luis Suarez nie zdobył bramki. Taka seria nie zdarzyła mu się od prawie trzech lat (foto: Ł. Skwiot)
Po
raz ostatni Suarez wpisał się na listę strzelców na początku
kwietnia, podczas ligowego spotkania z Sevillą (3:0). W czterech
następnych spotkaniach – kolejno z Malagą, Juventusem
(ćwierćfinał Champions League), Realem Sociedad oraz w rewanżu z
Juve – Urugwajczyk nie zdołał ani razu zaskoczyć bramkarza
drużyny przeciwnej.
Cztery
mecze bez gola to jeszcze nie powód do wieszczenia strzeleckiego
kryzysu. Jednak w przypadku tak wytrawnego snajpera, jakim jest Luis
Suarez, to coś niespotykanego. Po raz ostatni napastnik Barcy czekał
tak długo na bramkę na przełomie października i listopada 2014
roku, a więc w swoim początkowym okresie na Camp Nou po transferze
z Liverpoolu.
Do
tej pory Suarez strzelił dla Barcelony aż 116 goli. Potrzebował do
tego 142 spotkań (licząc wszystkie rozgrywki).
Okazję
do przełamania strzeleckiej niemocy 30-letni napastnik otrzyma już
w niedzielę. O gola łatwo Suarezowi jednak nie będzie, bowiem
Blaugrana pojedzie do Madrytu na prestiżowe i bardzo ważne starcie
z Realem. Początek El Clasico zaplanowano na godzinę 20:45.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.