Nie milkną echa zdarzenia, do którego doszło podczas niedzielnego meczu w Sewilli, gdzie miejscowy Betis zremisował z Barceloną (1:1). Po końcowym gwizdku najwięcej miejsca poświęcono katastrofalnej decyzji sędziego, który nie uznał prawidłowo zdobytego przez Dumę Katalonii gola.
Luis Suarez nie ukrywał rozczarowania z decyzji arbitra (foto: Łukasz Skwiot)
Chodzi rzecz jasna o sytuację, w której piłkapo strzale Neymara o dobre pół metra przekroczyła linię bramkową, jednak arbiter Alejandro Jose Hernandez gola nie uznał.
Swojego zdziwienia z decyzji sędziego nie ukrywał Luis Suarez. – To była bardzo klarowna sytuacja. Piłka była chyba metr za linią, ale taką decyzję podjęli sędziowie. To ich pracy. My musimy z kolei nadal robić swoje – powiedział.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.