Superpuchar Hiszpanii. Kto weźmie piłkę, kto strzeli gole?
Są kibice, dla których sezon piłkarski zaczyna
się tak naprawdę wtedy, gdy do gry wkracza Barcelona. A nastąpi to już dziś. O 22.00
na Ramon Sanchez Pizjuan Sevilla podejmie Barcę w pierwszym meczu o Superpuchar
Hiszpanii (rewanż na Camp Nou w środę), który będę miał przyjemność skomentować
w stacji Canal+Sport wraz z Rafałem Wolskim. Co czeka widzów, którzy zasiądą
dziś na stadionie oraz przed telewizorami?
Czy po niedzielnym spotkaniu z Sevillą Leo Messi także będzie miał powody do zadowolenia? (foto: Ł. Skwiot)
– Jedynym sposobem na
pokonanie Barcelony jest pozbawienie ją posiadania piłki – powiedział trener
Sevilli Jorge Sampaoli. A więc chce pobić wielkiego rywala jego własną bronią,
nie zaś kontratakami, na które liczył Unai Emery. Ekipa z Andaluzji stawiała na
utrzymywanie się przy piłce także w Superpucharze Europy przeciwko Realowi i
cel osiągnęła. Kłopot tkwił w tym, że po udanej anestezji rywala brakowało chirurgów,
którzy byliby w stanie wykonać kilka cięć otwierających jego wnętrze. Tylko
Vitolo próbował wyjść z ciosem i wyprodukował dwa gole. Sampaoli musi znaleźć
na dzisiejszy wieczór jeszcze przynajmniej jednego harcownika, żeby z ewentualnie
zdobytej przewagi w posiadaniu piłki mogło wyniknąć coś konkretnego.
Barca wyjdzie na murawę pamiętając o tym, co
stało się przed rokiem w identycznych okolicznościach w Bilbao, gdzie przegrała
0:4 oraz o niedawnej towarzyskiej porażce w takim samym wymiarze z Liverpoolem.
Jak do poprzedniego sezonu, Barcelona do nowego przystępuje z rozregulowanymi
mechanizmami gry obronnej. Może więc ludzie Luisa Enrique wcale się nie
zmartwią, jeśli rywale zdobędą optyczną przewagę? Może Barca zagra przede
wszystkim na zero z tyłu, licząc, że Messi z Suarezem coś ukłują z przodu?
Argentyńczyk jest w doskonałej dyspozycji, czaruje zagraniami w swoim stylu.
Już jest najlepszym strzelcem w historii zmagań o Superpuchar Hiszpanii, w
których strzelił jedenaście goli, a Sevilli w swej karierze wbił ich dwadzieścia
pięć, co też jest rekordowym osiągnięciem.
A wiec tak: jeśli obrona Barcy nie
zawiedzie, to Messi załatwi sprawę, tym łatwiej, że nie zagra trzech czołowych obrońców
Sevilli: Kołodziejczak, Pareja i Carrico. Ale formacja defensywna gości w składzie,
jaki prawdopodobnie zagra dziś: Sergi Roberto, Pique, Mathieu, Digne ma
znacznie większy potencjał ofensywny niż obronny. Oj, będzie się działo! Goli raczej
nie będzie mało…
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.