Niedzielne spotkanie ze Śląskiem Wrocław był szczególny dla kapitana gdańskiej Lechii Łukasza Surmy. Doświadczony piłkarz rozegrał przeciwko mistrzom Polski swój mecz nr 395 na boiskach Ekstraklasy.
Tym samym Surma awansował na czwarte miejsce w klasyfikacji wszech czasów i zrównał się z legendarnym zawodnikiem Górnika Zabrze Zygfrydem Szołtysikiem. Przed nimi w tabeli pozostają już tylko tacy piłkarze jak Janusz Jojko (417 meczów), Dariusz Gęsior (427 meczów) i Marek Chojnacki (452 mecze).
Pomimo kolejnego spotkanie w Ekstraklasie, Surma nie był zadowolony, ale nie może być inaczej, skoro jego Lechia nie zdobyła w starciu ze Śląskiem ani jednego punktu. – Mamy kolejną nauczkę na przyszłość. Osobiście nie pamiętam w swojej karierze takiego meczu, żeby przegrać prowadząc 2:0. Trudno się z tym pogodzić – powiedział.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.