– To dobrze, bo znaczy, że jednak coś robimy i będzie to procentowało w późniejszym okresie. Przed nami tutaj jeszcze 10 dni, które musimy dobrze wykorzystać. W sobotę było widać, że gra na trawie różni się od tej na sztucznej nawierzchni, którą mieliśmy w Cetniewie – zaznaczył Łukasz Surma.
– Worskła to dobra drużyna, a zresztą liga ukraińska jest raczej wyżej w klasyfikacji niż nasza i to było widać w pierwszej połowie. Zagraliśmy tej zimy pierwszy sparing na trawie, a z doświadczenia wiem, że to nie są łatwe mecze. Z każdym kolejnym powinno być lepiej. Możemy być zadowoleni z tego, że zagraliśmy na 0 z tyłu i gra obronna całej drużyny wyglądała nieźle – zakończył kapitan Lechii.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.