Suvorov: Najładniejsze są bramki, które przynoszą zespołowi zwycięstwo
– U siebie musimy wygrywać wszystkie mecze – powiedział strzelec drugiej bramki dla Cracovii, Alexandr Suvorov.
– Chciałem strzelić w ten sposób, bo zobaczyłem, że bramkarz wyszedł parę kroków do przodu – tłumaczył Mołdawianin. – Dostałem długą piłkę, nie miałem komu podać, dlatego strzelałem – żartował.
– Najładniejsze są te bramki, które przynoszą zespołowi zwycięstwo. Nie zastanawiam się, który z goli strzelonych przeze mnie był najładniejszy – dodał zawodnik „Pasów”.
– Trudno mi powiedzieć, dlaczego na wyjazdach idzie nam tak słabo, a u siebie gramy dobrze. Naprawdę nie wiem – mówił Suvorov.
Piłkarz pytany o to, czy nie jest zmęczony taką huśtawką formy zespołu powiedział: – Nie zastanawiam się nad tym. Czeka nas spotkanie z Polonią Bytom. To będzie mecz o życie. Musimy go wygrać na sto procent. Nie zremisować, tylko właśnie wygrać. Nie wiem, jaką taktykę zastosuje trener, ale nie możemy tego zawalić.
– Po czwartkowym treningu pogadaliśmy sobie w i wiemy, że musimy grać agresywnie szczególnie w środku pola. Mamy w szatni kilku liderów, szczególnie wybijają się Wojtek Kaczmarek i Arek Radomski. Nie wiem jednak, jak trener będzie nas motywował przed meczem w Bytomiu. Ja już nie wiem, czego potrzebujemy, na pewno punktów – żartował piłkarz.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.