Święci niestraszni Diabłom, tylko remis Liverpoolu
Za nami wszystkie niedzielne mecze Premier League. Manchester United pokonał w delegacji Southampton (3:2), a Liverpool FC zaledwie zremisował z Norwich City (1:1).
Piłkarze van Gaala pozytywnie zareagowali na porażkę w Lidze Mistrzów
Manchester wrócił na krajowe boiska po kiepskim występie w Eindhoven, gdzie przegrał z PSV w swoim pierwszym meczu po powrocie do Ligi Mistrzów. Jakby tego było mało, Czerwone Diabły straciły na długie miesiące Luke’a Shawa i nie może dziwić, że kibice z niepokojem oczekiwali jak drużyna zareaguje na takie ciosy.
Początek spotkania na St. Mary’s Stadium nie rozwiał ich wątpliwości, a przyprawił jedynie dodatkowych trosk. W 13. minucie prowadzenie Southampton dał bowiem Graziano Pelle i wydawało się, że goście będą mieli problem z uzyskaniem korzystnego rezultatu.
United, na swoje szczęście, mieli w składzie Anthony’ego Martiala, który w 34. minucie doprowadził do wyrównania. Jego gol nie powinien zostać jednak uznany, ponieważ sędzia kilka sekund wcześniej musiał odgwizdać pozycję spaloną. Nie zrobił tego i goście mogli cieszyć się z niesprawiedliwie zdobytej bramki.
Tuż po zmianie stron, Martial ponownie doszedł do głosu i raz jeszcze wpisał się na listę strzelców, zdobywając swojego trzeciego gola w Premier League w zaledwie drugim meczu.
Kiedy w 68. minucie wynik na 3:1 podwyższył Juan Mata, było już jasne, że trzy punkty powędrują na Old Trafford. Losów meczu nie odmienił gol Pelle zdobyty w końcówce. Świętym zabrakło i jakości i czasu, by dojść rywali.
Ekipa Louisa van Gaala wykorzystała wpadkę swojego lokalnego rywala – City i zbliżyła się do niego na odległości dwóch oczek w ligowej tabeli zajmując obecnie drugą pozycję.
W równolegle rozegranym spotkaniu, Liverpool FC podzielił się punktami z Norwich City (1:1). Gracze Brendana Rodgersa zawiedli po raz kolejny i zaledwie zremisowali z niżej notowanym rywalem. Gola dla The Reds zdobył Danny Ings, a bramkę dla Kanarków strzelił Russell Martin.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.