Starcie na Villa Park było szczególnie ważne dla pogrążonych w kryzysie gospodarzy. Piłkarze Paula Lamberta w siedmiu ostatnich kolejkach doznali aż sześciu porażek, strzelając przy okazji zaledwie jednego gola. Tak źle nie gra żadna inna drużyna w Premier League i nic więc dziwnego, że nikt nie dawał The Villans większych szans w starciu ze świetnie spisującymi się Świętymi.
Jakież więc zaskoczenie, tym razem pozytywne, musieli przeżyć kibice gospodarzy, kiedy ich drużyna wyszła na prowadzenie w 29. minucie. Długie podanie na połowę rywali wykorzystał Gabriel Agbonlahor, który z łatwością minął niepotrzebnie wychodzącego z bramki Frasera Forstera i posłał futbolówkę do pustej bramki.
Bramkarz Southampton zawalił na całej linii, ponieważ: 1) Niepotrzebnie interweniował tak daleko od pola karnego; 2) Jeśli już na tak odważne wyjście się zdecydował, to powinien dojść do piłki przed rywalem. Nie udało i Święci drogo za błąd Anglika zapłacili. Cóż, Forster musi na przyszłość odrobić lekcje i obejrzeć kilka razy w akcji Manuela Neuera.
Święci bardzo długo musieli czekać na bramkę, ale w końcu udało im się dopiąć swego i doprowadzić do remisu. W 81. minucie defensywę gospodarzy rozmontowali boczni obrońcy gości. Ryan Bertrand posłał ładną piłkę na czternasty metr pola karnego, gdzie dopadł do niej Nathaniel Clyne, który huknął z całej siły i nie dał Bradowi Guzanowi szans na skuteczną interwencję.
Wynik już do końca nie uległ zmianie, a remis na Villa Park i tak trzeba uznać za niespodziankę. Gospodarze nie zaprezentowali w tym spotkaniu niczego ciekawego i naprawdę mogą się cieszyć, że dopisali na swoje konto jedno „oczko”.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.