Podziałem punktów zakończył się pierwszym sobotni mecz angielskiej Premier League. Piłkarze Southampton zremisowali z Manchesterem United (1:1). Dla Czerwonych Diabłów to już trzecie kolejne spotkanie bez zwycięstwa w lidze.
Jan Bednarek mógł się cieszyć z zatrzymania Manchesteru United (fot. Reuters)
Na St. Mary’s spotkały się drużyny, które nie mogą zaliczyć początku sezonu do najbardziej udanych. Święci po dwóch porażkach zdołali się przełamać dopiero w trzeciej kolejce pokonując w delegacji Brighton, natomiast Manchester rozgromił na inaugurację Chelsea, jednak później było już znacznie gorzej. Remis z Wolves, a przede wszystkim porażka z Crystal Palace na pewno chwały podopiecznym Ole Gunnara Solskjaera nie przyniosły.
Lepiej sobotnie zawody zaczęli gospodarze, w których wyjściowym składzie znalazło się miejsce dla Jana Bednarka. Miejscowi szarpali, podejmowali próby ataków, jednak wszystkie ich poczynania były chaotyczne i ostatecznie nie przyniosły zagrożenia w okolicach bramki Davida De Gei.
Dużo bardziej konkretni byli goście, którzy już w 10. minucie wyszli na prowadzenie. Piłkę przed polem karnym przejął Daniel James, który podciągnął z nią bliżej środka i przy dość biernej postawie obrońców zdecydował się na strzał. Młody Walijczyk przymierzył idealnie i trafił w samo okienko bramki Southampton. Czwarty mecz nowego piłkarza Czerwonych Diabłów i trzecie trafienie.
3 – Daniel James has scored three goals in his four Premier League games for Manchester United; he only scored three in his final 22 Championship appearances for previous club Swansea City. Step-up. pic.twitter.com/ENs9Z0q2E8
Święci próbowali się odgryzać, jednak obronne zasieki Czerwonych Diabłów były dla nich nie do sforsowania. Manchester miał możliwość na podwyższenie wyniku, jednak zawodzili liderzy drużyny, a więc Marcus Rashford i Paul Pogba, którzy grali dużo poniżej swojego normalnego poziomu.
Kibice na St. Mary’s mogli w końcu wznieść ręce w geście triumfu. Od początku drugiej połowy piłkarze Southampton ruszyli do zdecydowany ataków i w 58. minucie dopięli swego. Dobre dośrodkowanie w pole karne wykorzystał Jannik Vestergaard, który bez większych problemów przeskoczył Victora Lindelofa i głową skierował piłkę do siatki.
Wydawało się, że gospodarze pójdą za ciosem i to oni będą grać z wiatrem po strzeleniu gola, jednak wszystko się zmieniło w 72. minucie, kiedy to skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się KevinDanso, który w środkowym sektorze boiska sfaulował rywala i został ukarany drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką.
Manchester już do końca napierał. Pod bramką Southampton kotłowało się co kilka chwil, jednak wynik już do końca meczu nie uległ zmianie. Obie drużyny podzieliły się punktami i trzeba przyznać, że Święci na taką właśnie zdobycz zasłużyli. Jeśli zaś chodzi o gości, to ci od momentu ogrania Chelsea nie potrafią odnieść zwycięstwa w Premier League.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.